• Marzenia z szuflady, czyli miniProgRockFest

    Intrygująca, fascynująca, pełna emocji. Rock progresywny to muzyka, która za każdym razem dostarcza innych doznań. 28 marca będzie można posłuchać jej na żywo podczas pierwszego festiwalu rocka progresywnego w Legionowie. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Rezerwacje dla wybranych, czyli naciąganie naiwnych ludzi w oczekiwaniu na kanonizację papieża

    Zostałam wyróżniona. Trafiła do mnie bardzo elegancka oferta z informacją, że mam pierwszeństwo rezerwacji: „W oczekiwaniu na kanonizację Papieża Polaka, Skarbnica Narodowa ma zaszczyt zaprezentować pamiątkową kolekcję „Jan Paweł II - Powołany do świętości” uszlachetnioną najczystszym, 24-karatowym złotem. Powstała ona przy współpracy z byłym Kanclerzem Kurii Metropolitalnej Warszawskiej. Najwyższa jakość mennicza. Promocyjna cena”. Wow! Można nawet dostać indywidualnie numerowane Świadectwo Własności kolekcji. Co to za świadectwo? Nie mam pojęcia, ale brzmi poważnie, cokolwiek by to nie było. I o to chodzi, by wmówić nam, że to świetna (święta?) inwestycja. Bajer działa, niestety. Ludzie kupują tego typu błyskotki chrześniakom, wnukom lub po prostu sobie i wierzą, że kiedyś na tym zarobią. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Zapraszają nasze dzieci do śmiertelnej zabawy

    „Poznajcie cmentarne historie. To baletnica co pająki wciągała i cała spleśniała. O! 12 bohaterów z nagrobkami. Wejdź na www, wpisz tajny kod i aktywuj dom pogrzebowy. Twórz i pochowaj swoje własne postacie w mrocznej dolinie. Śmiertelnie dobra zabawa!”. Faktycznie zabawa mrożąca krew w żyłach. Moich żyłach, czyli żyłach matki, która dziś rano obejrzała w telewizji tę reklamę adresowaną do dzieci. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Dlaczego porcelanę warto mieć nie tylko na świątecznym stole

    Czy myślisz, że w kuchni masz wszystko czego Ci potrzeba? A masz czerpak do wyjmowania jajek? Masz naczynie do chłodzenia wina? Samowar? Nie? To może chociaż specjalny nożyk do owoców? Ja też nie mam. A warto mieć. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Wigilijne przesądy, czyli co dziś robić, by w przyszłym roku mieć dużo pieniędzy

    Można wierzyć lub nie wierzyć. Nie zaszkodzi jednak spróbować zastosować się do niektórych wigilijnych obrzędów. Oto kilka starych zwyczajów, które ponoć mogą zapewnić nam dostatek i pieniądze w nadchodzącym roku ;-) CZYTAJ WIĘCEJ
  • Przed świętami dzwonią nie tylko dzwoneczki, czyli dlaczego nie odbieram telefonów z banków

    Prawie każdego dnia dzwoni do mnie „miły głos”. Namawia, kusi, zachęca… Nie mam problemów z asertywnością więc za każdym razem mówię: nie. Poza tym mam świadomość, że gdybym uległa, to za kilka miesięcy „miły głos” mógłby zmienić się w „niemiły głos”. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Nie tylko do picia, czyli whisky w portfelu inwestora

    Pożądana. Tajemnicza. Uwielbiana. Niejednokrotnie towarzyszyła (i towarzyszy) mężczyznom, którzy w zamkniętych gabinetach podejmowali najważniejsze decyzje i zmieniali bieg historii. Nawet Ernest Shackleton, badacz Antarktydy postanowił zabrać ją ze sobą na biegun południowy. Whisky. Ostatnio emocje budzi wśród inwestorów. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Wcierają w obrazy kurz z odkurzacza i sprzedają je za duże pieniądze

    Aby zacząć inwestować w sztukę, nie trzeba być na liście 100 najbogatszych Polaków. Na aukcję dzieł sztuki można wybrać się mając w kieszeni 200 zł. Za taką kwotę można kupić fotografię, rysunek, srebrną solniczkę... Możliwości jest wiele. Ale ryzyko też jest. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Strasznie się wstydzę

    Stoję na dworcu kolejowym w małym miasteczku. Obok mnie dwoje niepełnosprawnych umysłowo dzieci z rodzicami. Nagle jeden z chłopców (prawie dorosły) zaczyna biegać po peronie i wydawać niezrozumiałe okrzyki. Nikt nie zwraca na niego uwagi. NIKT. Każdy zajęty jest swoimi sprawami, rozmową, czytaniem, czekaniem na pociąg. Czy to możliwe? Możliwe. Ale nie w Polsce. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Umrzeć można nie tylko w piwnicy, czyli jeden dzień na SOR Szpitala Bródnowskiego

    Wczesnym rankiem karetka pogotowia przywozi mnie do Szpitala Bródnowskiego w Warszawie. Lekarz pogotowia przekazuje jakieś informacje na mój temat paniom z izby przyjęć, żegna się, odjeżdża. Siadam na krześle w poczekalni. Podchodzi do mnie pani, prosi o dowód osobisty, każe coś podpisać i czekać na wezwanie lekarza. Czekam. CZYTAJ WIĘCEJ